Dzisiaj społeczność Łęk Dukielskich oraz licznie przybyli goście wspólnie świętowali wyjątkowy jubileusz – 660-lecie istnienia miejscowości. Wydarzenie zorganizowane przez Grupę Nieformalną „Dar jedności w 660 rocznicę naszej miejscowości”, przy wsparciu Fundacji Klucz Kobylański oraz partnerów lokalnych, stało się piękną manifestacją dumy z własnych korzeni oraz dowodem na to, jak silne więzi łączą mieszkańców tej podkarpackiej wsi.
Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się msza świętą w miejscowym kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Oficjalną część świętowania zainaugurowano tradycyjnym obrzędem. Gości uroczyście powitano chlebem i solą, a symboliczne rozkrojenie bochenka – jako wyraz wspólnoty i ciągłości tradycji – dokonane zostało przez sołtysa wsi Małgorzatę Tomkiewicz oraz radnego gminy Dukla Piotra Węgrzyna. Ważnym akcentem patriotycznym było podniesienie flagi Rzeczypospolitej Polskiej na maszt przez delegację Ochotniczej Straży Pożarnej w Łękach Dukielskich oraz wspólne odśpiewanie hymnu narodowego. Dla upamiętnienia tego monumentalnego jubileuszu odsłonięto również pamiątkową tablicę.
- 660-lecie, dla każdej miejscowości byłoby ważne, a dla Łęk w szczególności. Kiedyś tutaj podlegaliśmy pod ten tak zwany „klucz kobylański”. Jest to taka data umowna dzisiejsza, aczkolwiek odnosi się do historii, do pierwszych wspominek o naszej miejscowości – mówiła Małgorzata Tomkiewicz, sołtys wsi Łęki Dukielskie.
Posłuchaj
Małgorzata_Tomkiewicz,_sołtys_Łęk_Dukielskich
- Zawsze chęci są na coś więcej. A tak naprawdę potrzeba nam i to szczerze tylko zgody i miłości wszystkich mieszkańców, obojętnie z jakich wyznań, z jakich opcji, tylko tak żeby zgoda była, żebyśmy razem mogli to budować, to naprawdę będzie dobrze – mówił Piotr Węgrzyn, radny gminy Dukla, mieszkaniec miejscowości.
Posłuchaj
Piotr_Węgrzyn,_radny_Gminy_Dukla,_mieszkaniec_miejscowości
- To jest bardzo skromna miejscowość, ale skromność nie oznacza, że jest tutaj brak historii. 660 lat to tradycja, to historia, to pewnie wiele upadków, ale i więcej wzlotów, ale przede wszystkim to ludzie, którzy tworzyli tę rzeczywistość ówczesną, ale i tę dzisiejszą i szacunku dla tych wszystkich pokoleń. Jestem tutaj, żeby również świętować tą uroczystość. To piękne, że są ludzie, którzy potrafią takie daty pielęgnować – mówił Marek Rząsa, poseł RP.
Posłuchaj
Marek_Rząsa,_poseł_RP
- Tak naprawdę zaczęło się wszystko od Kobylan, od niesamowitej historii właśnie i króla Kazimierza, który przekazał te włości i kilkanaście miejscowości. Więc takim to sposobem Łęki Dukielskie nazywane są tą prężną miejscowością. Nam nie potrzebna ogromna polityka. Proste, proste gesty, jedność przede wszystkim. I w imię Boga po prostu idziemy do pracy, czy wstajemy rano, budzimy się, żeby coś dobrego zrobić czy dla naszej społeczności, czy dla całej gminy – podkreślała Dorota Chilik, prezes Fundacji Klucz Kobylański.
Posłuchaj
Dorota_Chilik,_prezes_Fundacji_Klucz_Kobylański
Na wydarzeniu zebrali się także licznie mieszkańcy miejscowości, którzy podkreślali, że mieszkanie tutaj ma same zalety.
Posłuchaj
Mieszkańcy_Łęk_Dukielskich
Podczas popołudniowych wydarzeń nie mogło zabraknąć powrotu do korzeni. Zebrani na placu uczestnicy wysłuchali rysu historycznego na temat średniowiecznych Łęk Dukielskich. Później scenę we władanie wziął Chór „Smiling Voices” pod batutą Andrzeja Aszlara, a zaraz po nim publiczność rozbawił i rozśpiewał energetyczny występ Zespołu „Chorkowianie”. Na zakończenie wystąpił zespół Aptekarze.





