Zbigniew Święch podjął wyjątkowe sportowe i charytatywne wyzwanie, które połączy pasję do biegania z niesieniem pomocy. Już 10 października wystartuje w morderczym UltraMaratonie Bieszczadzkim na dystansie 52 kilometrów w Cisnej. Dla biegacza cel tej wyprawy wykracza jednak daleko poza linię mety i sportowe ambicje, ponieważ jego główną motywacją jest wsparcie małej Emilce Stusik w jej trudnej walce o zdrowie. Cała akcja toczy się pod hasłem: „Biegnę – Ty wpłacasz – Razem pomagamy!”.
- Dowiedziałem się, że Emilka Stusik, córka mojego kuzyna, ponownie zachorowała na białaczkę. I wtedy pomyślałem, że skoro i tak mam przebiec te 52 kilometry, skoro już się do tego przygotowuję, to może warto zrobić z tego coś więcej niż tylko moje prywatne sportowe wyzwanie. I właśnie wtedy narodził się pomysł, żeby te 52 kilometry przebiec dla Emilki charytatywnie, żeby pomóc jej w kolejnej walce z chorobą. Emilka ma 8 lat i od kilku lat zmaga się z ostrą białaczką limfoblastyczną. Przez cały ten czas rodzina i wiele osób, które poznały jej historię, robiły wszystko, żeby ją wspierać. Organizowane były różnego rodzaju festyny i akcje charytatywne, podczas których zbierano pieniądze na jej leczenie walką z chorobą. Przez pewien czas wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Emilka przez około dwa lata czuła się dobrze. Była wesoła, mogła normalnie funkcjonować, bawić się z innymi dziećmi i po prostu być dzieckiem. Odrosły jej przepiękne loki. Wróciła radość i można było mieć nadzieję, że najgorsze jest już za nią. Niestety w tym roku szkolnym wszystko gwałtownie się zmieniło. Emilka nagle się poczuła i trafiła do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że białaczka niestety nawróciła - mówi Zbigniew Święch, organizator zbiórki.
Posłuchaj
Zbigniew_Święch,_biegacz
- 10 października pobiegnę 52 kilometry, ale chciałbym, żeby za tymi 52 kilometrami stały setki, a może nawet tysięcy dobrych serc. Emilka ma przed sobą kolejną trudną walkę, a my możemy sprawić, że będzie jej walce trochę łatwiej. Biegnę do Emilki, biegnę całym sercem i wierzę, że razem możemy więcej – dodaje pan Zbigniew.
Darczyńcy mogą deklarować dowolną kwotę za każdy kilometr, który pan Zbigniew pokona na bieszczadzkiej trasie. Głównym kanałem pomocy jest oficjalna strona internetowa pod adresem: siepomaga.pl






